Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 maja 2015

Kartki wielozadaniowe DIY

Robiłam je na Święta Wielkiej Nocy, co będzie widać na zdjęciach ;) Ale mogą równie dobrze zostać przygotowane z okazji Dnia Matki, urodzin, imienin, dla babci czy sąsiada. Bardzo często robiąc kartki wykorzystuję ten 'wzór'. Zmieniam tylko główny rysunek, czasem jest to ozdobny duży stempel, czasem dodaję chorągiewki z washi tape. Ot kartki na różne okazje, takie proste, wielozadaniowe.

1. Szykujemy sobie odpowiedni rysunek, ostemplowany wzór, zdjęcie dziecka, wydruk z internetowych źródeł itp. Najlepiej by tło tutaj było białe. Wycinamy w kwadrat czy niewielki prostokąt, w zależności od rozmiaru przygotowywanej kartki. 


2. Wycinamy kolorowy papier, najlepiej korzystać ze sztywnego i ozdobnego, ale sprawdzą się tutaj też kawałek pstrokatej tapety czy tkaniny z wzorem retro. Ja korzystam z wielu różnych 'ścinek' papierów do scrapbookingu. Zwykły papier kolorowy też będzie ok. 


3. Kolorowe tło wycinamy tak by było większe od białego obrazka. Przykładamy jedno do drugiego i przyklejamy albo spinamy obie kartki ćwiekami (tzw. bradsami).






4. Całość przyklejamy klejem lub lepiej taśmą dwustronną do sztywnej tektury, która będzie bazą naszej kartki. Ja użyłam tutaj już gotowych białych kartek wyciętych i odpowiednio zagiętych w formę kartki pocztowej. 


5. I voila! Można oczywiście dopisać co bądź, podpisać, dodać na odwrocie stempelek 'handmade with love' itp. Pełna dowolność i kreatywność jak najbardziej wskazana! 




Mam nadzieje, że i Wy ośmielicie się spróbować Waszych sił w kartkowaniu. Relaks i zabawa gwarantowane. A i miło zaskoczyć rodzinę lub sąsiadów :)

Z pozdrowieniami, 
g.

środa, 11 grudnia 2013

Kapcie dla taty

Czasem po prostu nie ma czasu. Albo Mikołajowi nie po drodze. Może też Mikołaj nie wie, że poduszki trzeba szukać w Szkocji? Stało się. Tata S. nic nie dostał. Święty nie dotarł ani na wyspy Zjednoczonego Królestwa, ani pod naszą rodzinną poduchę. I co robić?

Jagoda podeszła do sprawy na spokojnie. Przecież my też możemy być Pomocnikami Świętego i na szybko coś zdziałać! Jasne, że tak. Miały być kapucie, no to są, proszę bardzo.
Kapcie dla taty, z pomponem :)

Cięcie

Przeszycie

Zdjęcie

Ocieplenie

en face

Pakunek


Jednego nie mogła przeboleć. 
Czemu tata nie chce ich założyć, są takie cieplutkie?! 

g.

PS. Uwaga, uwaga! Jagoda Pomocnik Świętego spakowała dziś coś jeszcze do rozdania. Tym razem to coś dla Was. Wyczekujcie cierpliwie, szczegóły wkrótce :)  

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Adwent i kalendarz

Ogromnie lubię Adwent, czas oczekiwania i świateł roratnich lampionów. Na ulice Holandii już dawno wybiegły Czarne Piotry w rajtuzach, święty M. szturmem wpłynął parowcem do miasteczka w połowie listopada. Ci w rajtuzach, pomimo wątpliwej urody, już urzekli Jagodowe serce wysypując ciasteczka z worków na śmieci wprost w Jej ręce. Koło Jezuska z Playmobil też nie przechodzimy obojętnie. Jednak już drugi dzień z rzędu najbardziej zachwyca mnie rodzeństwo z sąsiedztwa. Największe urwisy w okolicy w wersji Sint Nicolaas i Zwarte Piet odgrywają scenki pod naszym oknem :) 




W tym roku mamy dwa kalendarze adwentowe. Jeden czekoladowy z okienkami, bliższy sercu, bo to prezent od prababci, wieziony cztery godziny pociągiem :) Drugi bardziej kompaktowy, łatwy do przenoszenia, łatwiejszy niż TEN z zeszłego roku. Jedno jest pewne, mogłabym robić kalendarze adwentowe przez cały rok, taka to frajda! Bardzo polecam i zapraszam do podglądania :)
















Pozdrawiam grudniowo!
g.

poniedziałek, 7 października 2013

Magnes na lodówkę DIY

Nie ma mnie i nie będzie. Do odwołania :) Ale już coraz bliżej, odhaczam i skreślam kolejne punkty. Książka w druku, 'stellingen' zatwierdzone, sukienka dla Jagody w drodze...
Zaczynam dzień od ciasta czekoladowego i kawy z dnia na dzień jakby mocniejszej. Gdyby tak jeszcze S. mógł pobyć trochę w domu, mogłabym nawet stwierdzić, że wcale nie jest źle :)


Dla relaksu zrobiłam ostatnio mały kaloszowo-jesienny magnes na lodówkę.
Poniżej prosty przepis w kilku krokach:

1. Wybieramy zdjęcie na lodówkę - najlepiej kaloszowo-jesienne :)




2. Drukujemy.




3. Dodajemy ramkę. Moja jest z Wycinanki, można ją TU kupić




4. Potrzebny jeszcze magnes. Ja użyłam spodu ze starego magnesu z lodówki, ale można też zaopatrzyć się w profesjonalną taśmą magnetyczną lub magnesy, do kupienia w sklepach hobbistycznych.




5. Zdjęcie, ramkę i magnes łączymy używając dość mocnego kleju.






I voila! Na lodówę!




 
Buziaki!
g.


środa, 31 lipca 2013

Artystycznie się wyżyłam- vol.2

Wciąż nas nie ma. Już w Holandii, ale dalej na wakacjach. Teraz rodzinka małej Hanuli intensywnie wczasuje u nas, a my uczymy się jak żyć z Ich dwulatką i naszą trzylatką na całkiem sporej, a jednak chwilami za małej przestrzeni ;)
Ale już bliżej, coraz bliżej do większej regularności postów na blogu. Jako, że komputer mój sam (!) się naprawił, odgrzebuje zakurzone foldery, setki zdjęć i zaległe pół-posty.
Tymczasem coś z serii o artystycznym wyżyciu, czerwcowa kartka i laurka.


Kartka na 30 urodziny.




Kupiłam niedawno dziurkacz kółeczko i używam go intensywnie. Balon jest wykrojony, a kolorowy papier podklejony od spodu. Inspiracją były TE cudowne zaproszenia z Ach! co za blog.









Laurka to praca dowolna na pożegnanie stażystki z Jagodowego przedszkola. Za pomocą dziurkacza, papierkowych ścinków i charakterystycznej kreski Jagody udało się stworzyć kolorową pamiątkę dla Weijandy.







Pozdrawiam ciepło i do następnego!
g.



poniedziałek, 24 czerwca 2013

Artystycznie się wyżyłam- vol.1

Od zawsze tak mam. Im więcej pracy, zobowiązań, tym bardziej ciągnie mnie do rzeczy 'zakazanych', a przynajmniej niewskazanych ;) I tak oto w najgorętszym okresie końca doktoratu cichaczem robię kartki i laurki, a od kilku dni nieprzerwanie wyżywam się na kawałku tektury i podoba mi się bardzo co z niego powoli powstaje...
Z tej okazji (czyli bez okazji ;) zapraszam na część pierwszą postów o artystycznym wyżyciu. Dziś pod tytułem: Co matka znowu zmalowała? Prezent na Dzień Ojca ;)











Śmiem twierdzić, że dla taty S. nie ma lepszego prezentu. Cały wczorajszy poranek dzielnie przeleżał, bez słowa protestu, podczas gdy na plecach odgrywały się sceny mrożące krew w żyłach, z karetką i szpitalem w rolach głównych.













Projekt koszulki własny i odręcznie markerem narysowany, aczkolwiek pomysł inspirowany zdjęciem z internetu ;)Pech, że nie poszukałam wcześniej (i że czasu na to nie miałam), bo okazuje się, że istnieją nawet tutoriale i szablony do odrysowania na koszulki tego typu, zerknijcie chociażby TU.

Super zabawa, bardzo polecam i nie tylko na Dzień Taty!
g.



piątek, 17 maja 2013

Stempel. Zrób sobie sam!

Naprawdę nie ma nic prostszego! Stempel własnoręcznie zaprojektowany i wykonany. Banał, śmiech na sali i każde dziecko to potrafi! Oczywiście im prostszy wzór, tym łatwiej. Bez esów floresów, bez kombinowania. Trójkątny trójkąt, kółko, kwadrat. Geometria górą! A może domek? Serducho? Co tylko chcecie!
Jeśli sprawnie władacie nożyczkami - ogranicza Was tylko Wasza wyobraźnia.  











Do wykonania takiego prostego stempla potrzebujecie zaledwie kilku rzeczy:
- pianki, z której wycinamy odpowiedni kształt pieczątki. Im grubsza, tym lepiej,
- taśmy dwustronnej, która przymocuje piankę do podstawy stempla,
- podstawy stempla. Jakieś pomysły? My użyliśmy drewnianego klocka, ale może być też zakrętka od butelki, pudełko zapałek, można też przykleić do siebie kilka warstw samej pianki. Wszystko, byle wygodnie stemplować...









Trójkąt to nasz pierwszy stempel własnej produkcji, dopiero się rozkręcamy... Ale, ale! Nawet z takim jednym stempelkiem można już wiele zdziałać. A co dopiero z innymi geometrycznymi kształtami...






Po więcej przykładów sztuki stemplowania zapraszam do źródła mojej inspiracji, tu.
Pozdrawiam ciepło i piątkowo!
g.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...