- A Ty co masz dla Majki? He, he??
Yyy, ok, ok, chyba ta Maja ma dziś urodziny, tak analizuję. Więc uprzejmie odpowiadam małolacie, że my chyba Majki nie znamy za dobrze, bo to nasze pierwsze dni w nowym przedszkolu... Wtedy rozglądam się uważnie i widzę dokładnie. Klops. Wszystkie dzieci z tobołkami, ozdobne torby świecą po oczach. Ok, no to klops. Nic nie mamy dla Maji, ale skąd mamy znać 'te polskie zasady'...
Okazało się, że Maja robi imprezę urodzinową w przedszkolu, Pani bawi się w animatorkę i wszyscy zadowoleni. Tylko mi smutno, że Jagódka będzie jedynym dzieckiem bez prezentu.. no ale skąd miałyśmy wiedzieć.
Później zdarzyły nam się jeszcze drugie urodziny w tym przedszkolu. Zakupiłyśmy prezent, tym razem J miała najmniejszy z prezentów i do tego książkowy... Znowu klops...
Coś tu nie gra...
Bo wiecie w Holandii solenizant przedszkolny nie dostaje prezentów od kolegów, nawet tego nie oczekuje... Ba, tego dnia to on rozdaje prezenty! By uczcić, że to Jego Wielki Dzień. By podkreślić jak się cieszy z tego dnia, chce sam obdarować przyjaciół. Zupełnie inna bajka.
Mamy Holenderki prześcigają się w przygotowywaniu 'traktaties' dla wszystkich dzieci w grupie...
Traktaties nie umiem przetłumaczyć, coś jak przysmak, coś jak na tych zdjęciach :)
Często zdrowy poczęstunek dla każdego dziecka. W zabawnej formie. Ciekawie przygotowany i podany z efektem 'wow'!
Często to drobny słodycz, bardzo popularne są pudełeczka z rodzynkami- 'traktaties met rozijnen' i tą formę wybierałam dla Jagody najczęściej. Bo raz, większość dzieci rodzynki lubi, dwa wygodnie coś wymyślić ciekawego z małym pudełeczkiem. A pomysłów na 'traktaties met rozijnen' jest wiele...
Tu przykładowe pudełeczka rodzynek z serii Bio :) Ze znanym i lubianym Kikkerem, czyli Żabką z książeczek Maxa Velthuijs.
Oczywiście Nijntie (Miffy) musi być...
A może zegarki z pudełeczkiem?
W tym roku postanowiłam dalej kontynuować ten holenderski zwyczaj w naszym przedszkolu i przygotować jakieś drobiazgi. Drobiazgi by nie speszyć Pań ani dzieci :) I będzie wersja z rodzynkami, bo zakupiłam specjalnie paczkę w Hemie już jakiś czas temu :)
Chciałabym by dla Jagody dzień urodzin był dalej dniem dzielenia i dawania, nie tylko dostawania. Na szczęście w tym przedszkolu nie praktykuje się imprez urodzinowych i nikt nie przyjdzie z wypchanymi pakunkami*
Choć najchętniej poszłabym w podarki z mini książeczką... W Polsce w sumie takie książeczki są nie do kupienia. W NL sprzedaje się zestawy specjalnie po 14-16 sztuk takich samych lub z jednej serii, tyle ile dzieci w grupach przedszkolnych. Sprytne co? Tu zestaw Jagodowy...
Traktaties przygotowywane są nie tylko na urodziny dzieci w szkole czy przedszkolu, ale też na zakończenie przedszkola, gdy ktoś się przeprowadza, jest to też forma podziękowania dzieciom za wspólną zabawę. Chyba nie muszę wspominać, że kończąc przedszkole dzieci nie kupują też hucznych prezentów dla nauczyciela, jeśli już jest to kwiatek lub książka dla grupy, drobiazg dla ozdoby... Coś symbolicznego.
I to mi się podoba!
* wyrodna matka ;)
Pozdrawiam,
g.


































