Czy komentarz jest tu potrzebny? Było tak, a teraz jest inaczej. I nie, nie uważam, że było strasznie źle. Podobała mi się ta kuchnia i czasem żałuję, że nie zachowaliśmy podobnego układu szafek. Było dość tłoczno w tym salonie, teraz jest jaśniej i przestrzenniej. No i widać jak na dłoni jak bardzo zmienia się mieszkanie po przemalowaniu ścian na biało. Mamy w salonie mało mebli, drewniany kredens i stary duży stół, który jest z nami już kilka lat i przytaszczyliśmy go z Holandii. Jednak wciąż czegoś brakuje, na przykład ramek na ścianach i fotela, który docelowo stanie we wnęce koło lampki, będzie miejsce do czytania i relaksu. Wnęka w zimie spełnia się świetnie jako miejsce na choinkę. Brakuje jakiś półeczek w kuchni. Lampy nad stołem wiszą wciąż odrobinę za wysoko. Och, ciągle coś można pozmieniać i poprzestawać. To mieszkanie to ciągły proces, coś się dodaje lub odejmuje.
Zapraszam na wirtualną podróż. Rozgośćcie się w naszym salonie i kuchni.
I jak?
g.















































