Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nasz dom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nasz dom. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 czerwca 2015

Nasz dom. Salon z kuchnią

Czy komentarz jest tu potrzebny? Było tak, a teraz jest inaczej. I nie, nie uważam, że było strasznie źle. Podobała mi się ta kuchnia i czasem żałuję, że nie zachowaliśmy podobnego układu szafek. Było dość tłoczno w tym salonie, teraz jest jaśniej i przestrzenniej. No i widać jak na dłoni jak bardzo zmienia się mieszkanie po przemalowaniu ścian na biało. Mamy w salonie mało mebli, drewniany kredens i stary duży stół, który jest z nami już kilka lat i przytaszczyliśmy go z Holandii. Jednak wciąż czegoś brakuje, na przykład ramek na ścianach i fotela, który docelowo stanie we wnęce koło lampki, będzie miejsce do czytania i relaksu. Wnęka w zimie spełnia się świetnie jako miejsce na choinkę. Brakuje jakiś półeczek w kuchni. Lampy nad stołem wiszą wciąż odrobinę za wysoko. Och, ciągle coś można pozmieniać i poprzestawać. To mieszkanie to ciągły proces, coś się dodaje lub odejmuje. 
Zapraszam na wirtualną podróż. Rozgośćcie się w naszym salonie i kuchni.




















I jak?
g.


środa, 27 maja 2015

Nasz dom. Mała łazienka w bloku.

Zmieniliśmy lustro. Znowu! Bo były przed nim już dwa inne :) Wciąż zmieniam, przemieniam, kombinuję. Mąż mój znosi to z anielską cierpliwością, ale po kolejnej zamianie dwóch lamp na suficie w salonie, powiedział dość. Więc pokazuję Wam łazienkę w stanie na dzień dzisiejszy. W najbliższym czasie raczej nie wiele się zmieni. Chcę upolować parę starych puszek na tą półeczkę nad umywalką i tyle. Na razie tak zostaje.


A jak było*? I jak jest?
Zapraszam na wirtualny podgląd małej łazienki w bloku.



Z ciemnej i ciasnej łazienki z wanną, udało nam się uzyskać przyjemnie przejrzystą, jasną i, jak na warunki, całkiem przestronną łazienkę. Zamiast wanny wstawiliśmy kabinę prysznicową harmonijkową, która dodatkowo dodaje przestrzeni małej łazience, bo można ją złożyć i już. Zmieniliśmy też miejsce umywalki na drugą stronę, wydało nam się to bardziej logiczne. Poza tym 'wyprostowaliśmy' toaletę. Białym i dosyć klasycznym płytkom ściennym dodaliśmy charakteru, łącząc je z ciemną fugą. 





A kabina w wersji rozłożonej, zabiera trochę miejsca, ale jest też naprawdę duża.



Jest biel, są kolory, akcenty ludowe, wzorzysta podłoga i firaneczka na drzwiach. Jest teraz tak jak lubię. Z nutką wiejską, ale też z możliwością wielu zmian. O taki efekt mi chodziło, o łazienkę bazę. Prostą do zmian za pomocą dodatków i bibelotów.

Jak Wam się podoba? 
g.   


*- zdjęcia sprzed przedstawiają łazienkę, gdy kupowaliśmy mieszkanie.


poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Nasz dom. Za drzwiami Jagodowego...

... Królestwa






















Ten pokój to koktajl owocowy. Trochę może zbyt kolorowy, trochę może niedopasowany. Sporo rzeczy przywieźliśmy z Holandii i pokój niewiele się różni od tego jak tam wyglądał. Podstawą jest mieszanka różnych stylów, trochę nowości i jak najwięcej staroci. Do większości rzeczy mam duży sentyment,  bo albo przywiezione są z podróży albo wyszukane na targach staroci. Jest więc stara lampka i budzik holenderskiej Hemy z kultowym Julkiem i Julką zakupione w moim ulubionym second handzie w Groningen - Mamamini. Jest tu też bardzo stara Ikeowa kuchnia z tego samego sklepu. Na ścianie kolekcja drewnianych puzzli, głównie z firmy Simplex, które są hitem wszystkich malutkich gości odwiedzających ten pokoik. Na drzwiach od urodzenia Jagody wiszą drewniane literki i teraz też informują kto tu rządzi. Meble to głównie Ikea (łóżko z holenderskiego 'allegro', szafa, stolik), biała półka na zabawki z Lidla. Stolik nocny to zdobycz za 20 zł z wrocławskiego Młyna Sułkowice, a krzesełko ze szczebelkami wyszperała babcia Jagody. Ozdobną szafę na sukienki dla lalek upolowałam na jednej z podwrocławskich 'szrotowni'. W pokoju od jakiegoś czasu rządzi też bardzo stabilny domek z tektury, który bywa także warzywniakiem :) No i oczywiście pokój jest w ciągłym wirze zmian, wciąż wykluwają się nowe pomysły. W najbliższym czasie pojawi się półka na książki, bo choć Jagody biblioteczka opanowała półki w salonie, to tu też jest potrzebna, inaczej co wieczór powstają kolejne stosiki książek przy łóżku. 


Lampka na ścianie, budzik, metalowy koszyk na kredki, walizka z Julkiem i Julką, kocyk na łóżku, suszarka na pranie - Hema
Literki na drzwiach- Sevi
Girlanda na oknie- ENGEL
Lampka Królik- Heico
Rowerek- van Dijk Toys   
Domek z tektury- Tektoy
Poduszki- second hand, Roomor (z Hello Kity), Netto, Sissy-Boy


Pozdrawiam!
g.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Wiadomości parafialne i narzuta

Pomyślałam, że może będzie tu mniej Jagody. Pomyślałam, że może mi to kiedyś wypomni, że może sobie nie życzy, że... W tym samym momencie przeszło mi przez myśl, że może wręcz przeciwnie?Obrazi się na mnie i wyrzuci mi w nastoletniej kłótni, że mniej Jej tutaj...

- A mamy wszystkich moich koleżanek prowadziły blogi, pokazywały córki modne, na festynie i w Starbaksie... A Ty co najlepszego zrobiłaś?!! Wyrodna matka, trochę coś tam próbowałaś... 
Pożal się Boże...

---

Za to może będzie więcej wnętrz? Może naszych wnętrz, holenderskich wnętrz? No lubię, bardzo. Wciąż urządzam. Wciąż zmieniam. Znajomi kazali fotkami się dzielić :)...
Gdy wysyłałam cv na uczelnie przy hobby nawet się nie zająknęłam- fotografia i aranżacja wnętrz.
Profesor pewnie kawą się zakrztusił czytając. Może nawet opluł klawiaturę?

---

To jak już tu weszliście, to chodźcie na chwilkę, coś Wam pokaże. Do sypialni chodźcie. 
Może dylemat razem rozwiążemy? 

Są dwie narzuty. Ta sama firma i tkanina, reszta skrajnie różna. I moja miłość do obu toksyczna... 
Jedna szara, pełen minimalizm. Druga szalona limonka z szarymi przeszyciami, z dużą zaletą, bo dwustronna (od spodu jasno szara). Wiem, że S. powie 'Zostaw obie, jak już się nie możesz zdecydować", ale to nie wchodzi w grę. Jedna z tych, albo szukam dalej i oddaje obie.
Co myślicie? Pomożecie??



Tu kolory bardziej rzeczywiste i przeszycia z bliska. No obłęd po prostu ;)


Choć ta limonka to ma taki nieokreślony odcień, ni zieleń, ni żółć. Chyba te kolejne zdjęcia najlepiej oddają ten kolor.


A po drugiej stronie łóżka jest duża granatowa komoda. Będzie też lampa na suficie z mocnym granatowym akcentem. Gałki w komodzie do wymiany, stolik nocny może do malowania.



No, noooooo?
:)
g.


PS. Obie narzuty z TKMaxx, SOHO Living.

niedziela, 12 stycznia 2014

Bez tytułu

- Wiesz, że tatuś znowu będzie wyjeżdżał?
- Kiedy?
- Niedługo. I długo go nie będzie. Jedzie daleko, bardzo daleko. Tam jest teraz lato i ciepło...  

- Ja też bym chciała się ocieplić!!!- wykrzyknęły smutne oczy.
- Nie mogę Cię zabrać.. Tatuś jedzie tam do pracy...

Gdy S. wyszedł do sklepu, podbiegła do mnie.
- Chciałabym, żeby taty nie było tylko chwilę. Tak jak idzie do sklepu, to żeby wrócił i już był!

...

Też bym chciała. A tymczasem tata zażywa słońca i kisi się w kontenerze na środku pustyni. Kangury skaczą do szyb autobusu. 
A ja sprawdzam czy magazyn KANGU (phii) Self Storage pomieści nasz cały bagaż życiowy. Cóż za ironia:) I jakby tu się sprytnie, łatwo i przyjemnie przeprowadzić.
By się nie ubrudzić. By mieszkanie wykończyć, nie siebie :)

Kuchnia/ Łazienka (Really!)

Ściskam,
g.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...