sobota, 21 marca 2015

Po Holandii

Było inaczej. H. pyta mnie dziś 'No ale jak było? Jak było zajrzeć do Holandii, w te stare kąty?'
Dziwnie. Inaczej. I łatwiej niż w październiku. Bez stresu, na luzie. Po raz pierwszy mogłam się tej Holandii lepiej przyjrzeć. Obdarta z otoczki doktoranckiej ma więcej uroku, mniej pośpiechu. Powietrze czystsze, a niebo jakby bardziej niebieskie. Ale też obcość większa, mimo, że znam skróty i wiatr przyjemnie pcha nie mój rower po nie moich już ścieżkach rowerowych. To jest też obco. Już...    

Foki zobaczyliśmy i morze. Była farma zwierząt. Goście, odwiedziny i ciągłe ustalanie gdzie, z kim, kiedy i o której. I szalone zakupy, no baa. Napad na Hemę, jak napad na bank. Jedni przywożą z Holandii sery, chodaki, cebulki tulipanów. My tym razem przywieźliśmy kredens. Biały, drewniany.
I tym sposobem spełniłam jedno z moich marzeń.

Byliśmy w szpitalu dla fok w Pieterburen, gdzie trafiają chore foki z Morza Północnego. Po wyleczeniu wypuszczane są na wolność. Fantastyczne miejsce! 



Morze Północne
CieńSelfie 
Obowiązkowy wypad na farmę zwierzaków. Przy tych 'cymbałkach' mogłabym zrobić kolaż zdjęć Jagody od urodzenia do lat 5 :)
PS. Jak ja rzadko bywam na zdjęciach!
Głaskać i tulić można!
Ganiać zwierzynę też można :)
Zwierzyna bywa nachalna, zwłaszcza, gdy ma się jakieś szeleszczące worki w torebce. Tak mnie obsiadły w którymś momencie, że ku radości Holendrów wołałam S. na pomoc ;) A duże toto, zwłaszcza jak na dwóch łapach stanie i oprze się o Twoje plecki... 
Paw na wyciągnięcie ręki, piękny!
Dzika zwierzyna tuż za płotem

Bieg po sklepikach, słabość!
To jest kawałeczek Hemy proszę Państwa! Dział szkolno-papierniczo-rękodzielny. Szał
Nakarmili, dogadzali, rozpieszczali, zabawiali. Prawdziwa polska gościnność na emigracji! Zdjęcia tego nie oddadzą!


No bez komentarza, nie ma nudy, nigdy!
'Flow' podczytane i podglądnięte z tak zwanego doskoku :)
I Ten Kredens :)
Buziaki,
g.


11 komentarzy:

  1. Alez suspens!
    Pokaze, czy nie pokaze ten kredens?
    Ufff... pokazala. Mozna zazdroscic :-) Ale jakzescie ten kredens? W bagazu podrecznym?
    Przewoz naszego wymagal polciezarowki i wyspecjalizowanego bagazowego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) też z niecierliwościa czekałam na kredens :) pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Też się bałam, że nie pokaże kredensu....

      Przyznaj się, że na rowerze przewiozłaś :p

      Usuń
  2. Boski kredens!!!
    Ja tym razem musiałam zadowolić się buszowaniem po internetowej hemie i paczce do PL! :) Ale niedługo sobie odbiję ten dział ;)

    Agata

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też chce taki fajny zeszycik! W ogóle cudooooowny sklep! Mówicie że internetowo też mają? Muszę zerknąć koniecznie :D
    Pojawiaj się częściej na zdjęciach, bardzo ładnie wychodzisz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Boski kredens, a jeszcze bardziej sukienka Jagody! też chcę!

    oraz: Witam w klubie Flow-Junky!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy wersja niemiecka różni się czymś od angielsko-duńskiej....

      Usuń
  5. Widać, widać, że nudy nie ma :)) fajne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  6. Muito bom o seu blog, estive a percorre-lo li alguma coisa, porque espero voltar mais algumas vezes,deu para perceber a sua dedicação em partilhar o seu saber.
    Se me der a honra de visitar e ler algumas coisas no Peregrino e servo ficarei radiante.
    E se gostar e desejar comente.
    Que Deus vos abençõe e guarde.
    Abraço.Peregrino E Servo.
    http://peregrinoeservoantoniobatalha.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń
  7. A my czekamy an zaproszenie do Holandii do siostry męża :)
    A tak na serio - fajna podróż :) Zwłaszcza ten szpital dla fok - ciekawa sprawa.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za każde słowo!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...