środa, 11 czerwca 2014

Jedna chwila

Miałam pisać o tym, o tamtym, sterta zaległych zdjęć i post mocno po-urodzinowy (wybaczcie!). Sajgon przedszkolny, stres i nerwy. Dużo się u nas dzieje, remont stoi na głowie, samotne macierzyństwo. Praca S. nie sprzyja mojej aklimatyzacji w Polsce. Jagoda tęskni za Holandią.

Ale ta tragedia z wczoraj w Rybniku, o której słucham od rana w Radio Wrocław i to co wydarzyło się parę dni temu mojej przyjaciółce, więc piszę... 

Dziecko zmarło pozostawione w aucie na cały dzień. Nie chcę oceniać, nie wyobrażam sobie co przeżywa ojciec tej dziewczynki. Koszmar. Nie chce wiedzieć jak żył, może w wielkim biegu, w stresie, może roztrzepany i zakręcony jak ja... Wciąż za czymś gonimy. Wydaje mi się, że życie w Polsce pędzi jeszcze szybciej, auta jeżdżą szybciej, ludzie chodzą szybciej. W przedszkolu Panie biegają po korytarzu...

Nie tak dawno wyszłyśmy z domu z Jagodą, gdy wróciłyśmy po trzech godzinach, odkryłam, że na gazie została patelnia. Na patelni drewniana łyżka. Wszystko gorące, że dotknąć się nie dało. Nic się nie stało. I uważam to za cud. ZWOLNIJ DZIEWCZYNO!! To było jak zimny kubeł wody...

Czasem wystarczy jedna chwila, jeden moment i niefortunny zbieg okoliczności.
Parę dni temu dwuletni syn mojej przyjaciółki skakał na trampolinie. Góra, dół i kupa śmiechu. Na wakacjach, nad morzem. Nagle płacz i cisza. Nie, nie spadł, po prostu wygiął się jakoś przy podskoku. Ułamek sekundy, pojawił się bezdech i mały zaczął sinieć. Szybka reanimacja dziadka, opanowanie mamy, telefon i instrukcje z pogotowia. Karetka... Na wielkie szczęście wszystko dobrze się skończyło. 

Pamiętacie jak reanimować maluchy? Bo ja musiałam sobie przypomnieć. Za często jestem z Jagodą sama by nie pamiętać. Przypomnijcie sobie i Wy. 

link



Więcej o udzielaniu pierwszej pomocy dzieciom i o uczeniu dzieci jak ratować innych znalazłam na blogu Matki Ratownik. Warto poczytać.


Pozdrawiam i oby nigdy się nie przydało!
g.

11 komentarzy:

  1. Oby..ja jestem w ciągłym szoku;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby. Warto wiedzieć jak pomóc naszym dzieciom w nagłych wypadkach. Warto sobie tę wiedzę odświeżyć co jakiś czas.
    I mnie zdarzyło się zostawić np. włączone żelazko, a przy trojce maluchów wciąż prześladują mnie myśli: czy jestem w stanie porzadnie je wszystkie dopilnować?
    Nie oceniam tego ojca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trzeba wiedzieć.. Mnie czasem łapie też myśl, a co jak by mi coś się stało, gdy jesteśmy same w domu? Miałam raz bardzo silne przeziębienie w Holandii, S. był wtedy w Australii, J nie chodziła już do przedszkola. Było bardzo ciężko, byłam pieruńsko słaba, gdy J zasypiała ja od razu padałam nafaszerowana lekami..

      Usuń
  3. Jak mowilam rozpisalam sie wczesniej na telefonie i chyba wlasnie najlepiej jest mi pisac (choc ma to tez swoje minusy) na goraco, choc nawet nie sprawdzam co tez wystukalam;) Dobrze ze o tym napisalas, bo odkad uslyszalam o tej tragedii, mysle podobnie. Nie wnikam co tez takiego musialo sie stac, ze tata zapomnial o swoim dziecku, ale bylam w szoku czytajac komentarze na jego temat! tu nalezy wspolczuc, a informacje o tragedii przekazywac tylko ku przestrodze! chyba zaczne linkowac ten wpis, pod wszystkimi pomyjami jakie wylano w strone tego czlowieka...czytajac zastanawialam sie czy te "perfekcyjne" mamy nigdy nie zostawily dziecka na chwile w wannie , nie gotowaly wrzatku na brzegu kuchenki, nie zerknely do telefonu prowadzac samochod i nie zrobily niczego innego czego teoretycznie robic nie powinny!...Oby powyzszy schemat nigdy nie byl nam potrzebny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No najlepiej na gorąco, ale zgadzam się, że czasem lepiej ochłonąć ;)
      Nie czytałam żadnych komentarzy o tacie dziewczynki, rano dzwonili ludzie do Radia Wrocław i większość współczuła i większość też opowiadała 'podobne' historie, np. że zapomnieli dzieci odebrać z jakiś zajęć dodatkowych po pracy. Tragedia tego ojca i matki, całej rodziny jest potworna, nie wiem czy On jest na tyle silny by z tym żyć...

      Usuń
  4. I absolutely love your blog and find a lot of your post's to be just what I'm looking
    for. can you offer guest writers to write content for yourself?
    I wouldn't mind creating a post or elaborating on a lot
    of the subjects you write in relation to here. Again, awesome weblog!


    Also visit my webpage: KSW 28 transmisja online

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko Jagody - bardzo miło, że zajrzałaś do nas - zapraszamy częściej wszystkich po odświeżenie wiedzy i utwierdzenie się w przekonaniu, że udzielanie pierwszej pomocy nie jest niczym trudnym! To co się stało w Rybniku jest tragedią ale nasze dzieciaki przegrzać się mogą każdego dnia, na słonecznej łące czy plaży. Wystarczy, że zapomnimy o nakryciu głowy i wodzie do picia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O witam :) Dziękuję, Twój blog to ważne miejsce w sieci. Pozdrawiam

      Usuń
  6. ja w ogóle nie byłam w stanie wysłuchać tych newsów z Rybnika do końca, nie wyobrażam sobie takiej tragedii

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie mi szkoda tego taty, wystarczy, ze nie on co rano odwozil dziecko do szkoly, a ono w czasie jazdy usnelo... Mam wrazenie, ze mezczyzni operuja innymi schematami myslenia, ze skupiaja sie na pracy, na zadaniach, nie sa na ciaglym stand-by okolodzieciowym, jak kobiety. Moj wlasny maz dwa razy zapomial odebrac dziecko ze zlobka, bo choc kocha je nad zycie, wciagnal sie w pracy w jakies zadanie. Dobrze, juz nie smece, ide czytac Matke Ratownik.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za każde słowo!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...